Niemcy hitlerowskie splamiły ziemię polską ohydną zbrodnią nad milionami Żydów

W wydanej w 1975 roku publikacji zatytułowanej: O filozofii marksistowskiej autorstwa Jerzego Ładyki czytamy: „Powstanie Polskiej Partii Robotniczej (5 I 1942 r.) oznaczało nowy etap w rozwoju ruchu robotniczego w Polsce. Zapoczątkowało też nowy etap walki wyzwoleńczej całego narodu. Zjawisko to znalazło ideologiczny wyraz w ujęciu problemu patriotyzmu.
Doświadczenia historyczne uzyskane w toku II wojny światowej wykazały jasno, że klasy posiadające nie są zdolne zapewnić narodowi polskiemu warunków normalnego rozwoju w niezależnym państwie. Plany odbudowy Polski formułowane przez reprezentantów burżuazji nie wykraczały w istocie poza program powrotu do stanu przedwojennego – nie uwzględniały realnego układu sił społecznych i politycznych, wykluczającego przecież przywrócenie dawnego porządku.

W tych warunkach, w największej dziejowej próbie Polaków okazało się, że jedynie klasa robotnicza zdolna jest odegrać rolę przywódcy w walce o niepodległość ojczyzny, o stworzenie fundamentów przyszłego rozwoju kraju.
Historyczną zasługą Polskiej Partii Robotniczej jest to, że swój program sformułowała na gruncie realnej i głębokiej oceny sytuacji, w jakiej znajdował się naród.
Zrozumienie klasowych rozbieżności i ogólnonarodowych interesów, poczucie odpowiedzialności za losy całego narodu legły u podstaw patriotycznej koncepcji wypracowanej i konsekwentnie wcielanej w życie przez Polską Partię Robotniczą od początku jej istnienia”.

W połowie stycznia 1942 roku ujrzała światło dzienne pierwsza odezwa programowa Polskiej Partii Robotniczej – wówczas nowej na polskim, konspiracyjnym gruncie politycznym, bojowej marksistowsko – leninowskiej partii polskiej klasy robotniczej.
Polscy komuniści – autorzy tego (…) dokumentu przepełnieni (…) patriotyzmem byli w pełni świadomi tragicznych dla narodu polskiego (…) skutków hitlerowskiej, ludobójczej okupacji. (…)

W związku z powyższym we wstępie styczniowej odezwy zatytułowanej: Do robotników, chłopów i inteligencji! Do wszystkich patriotów polskich!, umieszczono stwierdzenia, z którymi dziś u schyłku 2016 roku (…) nie wolno się nie zgodzić. Brzmiały one następująco: „Ojczyznę naszą ujarzmił odwieczny wróg. Nowoczesne krzyżactwo spod znaku swastyki okrutnie znęca się nad narodem polskim.
Hitler i jego banda ograbili Polskę z wszelkich praw narodowych i ludzkich. Okupant zniszczył przemysł polski, wywiózł maszyny. Olbrzymia armia bezrobotnych ginie z głodu, a ci, którzy pracują, poddani są najokrutniejszemu wyzyskowi.

Gospodarstwo polskie doprowadzone jest do ruiny. Chłop i robotnik rolny odrabiają pańszczyznę pod knutem najeźdźcy. Setki tysięcy Polaków wydziedziczono z ich ojcowizny, oddając ziemie polskie niemieckim osadnikom, różnym łotrom i bandytom.
Setki tysięcy naszych robotników wywieziono na niewolniczą pracę w głąb Niemiec. Kwiat inteligencji polskiej, najlepszych synów naszego narodu wymordowano lub niknie w więzieniach i obozach koncentracyjnych.
Polskie organizacje polityczne i społeczne rozpędzono. Przywódców związkowych tępi się masowo.
W haniebny sposób poniewiera się i depcze imię kobiet polskich”.

Oprócz powyżej przytoczonych (…) stwierdzeń nie wolno dziś (…) nie zgodzić się także z innym (…) stwierdzeniem: „Niemcy hitlerowskie splamiły ziemię polską ohydną zbrodnią nad milionami Żydów – obywateli polskich od wieków osiadłych na ziemiach naszych, wpychając ich do getta”.
Polscy komuniści (…) – autentyczni patrioci byli w pełni świadomi, że: „Hitler prowadzi barbarzyńską politykę zniszczenia kultury polskiej, likwidacji szkolnictwa polskiego i wynaradawiania, dąży z całą konsekwencją do wyniszczenia narodu polskiego, do wymazania imienia Polski z kart historii. Nie ma jednak takiej siły, która mogłaby tego dokonać” – podkreślano w styczniowej odezwie.
(…) „Nikt nie zdoła zniszczyć narodu, który dał światu Kopernika, Mickiewicza, Chopina, Marię Skłodowską i innych wielkich ludzi. Nikt nie jest w stanie pokonać narodu, który walczył o wolność ludów, który na swym sztandarze wypisał własną krwią szczytne hasło: ‘Za Naszą i Waszą Wolność’. Jesteśmy krwią z krwi, kością z kości Pułaskich, Kościuszki, Traugutta, Henryka i Jarosława Dąbrowskich, Ludwika Waryńskiego, wszystkich sławnych bojowników o wolność narodu polskiego, Westerplatte i Warszawa żyją w sercach Polaków” – podkreślali polscy komuniści. (…)

W tym miejscu tytułem dygresji warto zauważyć, że wówczas w tragicznych dniach okupacji hitlerowskiej polscy komuniści – aktywni członkowie PPR-u zmuszeni byli na każdym kroku przekonywać poprzez czynne, antyhitlerowskie działanie wielu swoich przerażonych rodaków wrogo do nich nastawionych bo zainfekowanych niestety prostacką, łopatologiczną (…) propagandą nie tylko hitlerowską, ale jeszcze – co gorsza – przedwrześniową, sanacyjną, że oni – polscy komuniści – nie są diabłami wcielonymi, antychrystami itp. (…)
Wręcz przeciwnie. Wielu ówczesnych (…) polskich komunistów z głębokich pobudek patriotycznych poświęciło swoje życie w okresie okupacji hitlerowskiej (często w katowniach Gestapo) po to, aby Polska (…) mogła dalej istnieć i rozwijać się jako wolny, demokratyczny kraj. Takie są fakty i na szczęście żaden „prawdziwie polski” pseudohistoryk demonstrujący swoją otwartą nienawiść do (…) lewicy nigdy tego nie zmieni!
Lewica była, jest i będzie integralną częścią polskiej historii. Dotyczy to także – wbrew różnym prawicowym bredniom – Polskiej Partii Robotniczej i jej wojennej, antyhitlerowskiej działalności.

(…) Twórcy Polskiej Partii Robotniczej zaznaczali w tej (…) odezwie, że: „Naród polski nie jest odosobniony w swej walce o wolność. We wspólnym z nami froncie walczą o swe wyzwolenie wszystkie narody słowiańskie. Nie chcą być i nie będą niewolnikami Hitlera ani Czesi, Słowacy, podkarpaccy Ukraińcy, ani Serbowie, Chorwaci, Słoweńcy, Bułgarzy i inni, podobnie jak i my, Polacy. Wraz z wielkim narodem rosyjskim stajemy wszyscy do świętej walki o wyzwolenie Słowian spod krzyżackiego jarzma. Ręka w rękę z narodem polskim walczy naród francuski, belgijski, holenderski, norweski i inne. Niemcy hitlerowskie spotkały się z mężnym oporem narodu angielskiego”.
Dalej pisali: „Zbójecki pochód armii hitlerowskiej, po łatwych zwycięstwach nad słabszymi przeciwnikami, natknął się wreszcie na niezwyciężoną zaporę w Czerwonej Armii. Przez (…) napad na Związek Radziecki rozgorzała gigantyczna walka od Oceanu Lodowego do brzegów Morza Czarnego. Bohaterska Armia Czerwona zasłała szlaki pochodów hord hitlerowskich milionami trupów niemieckich. Jest to największa walka w dziejach między światem kultury a światem barbarzyństwa. Zwycięży wielka koalicja antyfaszystowska – Związek Sowiecki, Anglia, Ameryka i zetrze z powierzchni ziemi przeklęty hitleryzm”.

– W tej decydującej chwili przed całym narodem staje zagadnienie zjednoczenia wszystkich sił do walki z okupantem na śmierć i życie, zadanie utworzenia frontu narodowego do walki o wolną, niepodległą Polskę. Taki front narodowy, front narodowy bez zdrajców i kapitulantów, może być urzeczywistniony i zwycięży tylko wtedy, kiedy w jego pierwszych szeregach walczyć będzie zespolona i zwarta klasa robotnicza – przekonywano w styczniowej odezwie.
Po czym dodawano, że: „Polska klasa robotnicza musi przede wszystkim położyć kres rozbiciu we własnych szeregach. Tego zjednoczenia klasy robotniczej dokonać może tylko bojowa partia robotnicza, która z doświadczenia polskiego ruchu robotniczego, z tradycji walk wyzwoleńczych narodu polskiego weźmie wszystko, co dobre, co czyste, co zdrowe, co cenne, a odrzuci, co zgniłe, co nie wytrzymało próby życia”.
– Musi to być partia klasy robotniczej, która zawsze i wszędzie broni interesów mas pracujących i walczy o ich ostateczne wyzwolenie spod jarzma kapitalizmu, partia robotnicza związana tysiącami nici z życiem, losami i przyszłością własnego narodu, partia, która w całej swej działalności kieruje się dobrem narodu polskiego. Głęboko odczuwając brak takiej partii, grupa polskich działaczy robotniczych i społecznych podjęła inicjatywę utworzenia Polskiej Partii Robotniczej – czytamy w odezwie PPR.

Polscy komuniści – twórcy Polskiej Partii Robotniczej (…) oświadczali, postulowali i deklarowali jednocześnie: „Polska Partia Robotnicza jednoczy w swych szeregach wszystkich uczciwych robotników, chłopów i inteligentów, którzy popierają tę inicjatywę, bez względu na dawniejszą przynależność partyjną.
Polska Partia Robotnicza nie ma zamiaru uprawiać konkurencji w stosunku do innych partii szczerze walczących o wyzwolenie narodu polskiego. Przeciwnie, dąży do jak najbliższej współpracy i wspólnej z nimi walki przeciwko wspólnemu wrogowi.
Polska Partia Robotnicza idzie z każdym, kto staje do walki z hitlerowskim okupantem, a jednocześnie wypowiada bezlitosną walkę wszystkim zdrajcom narodu polskiego, podłym agentom hitleryzmu i rozbijaczom frontu narodowego.

Polska Partia Robotnicza nawołuje wszystkich, którym droga jest niepodległość i wolność narodu polskiego, do tworzenia i wzmacniania wspólnego frontu i do nieprzejednanej walki z niemieckim najeźdźcą faszystowskim.
Polska Partia Robotnicza wzywa do ofiarnej pracy nad przygotowaniem powstania narodowowyzwoleńczego Polski spod jarzma hitlerowskiego.

Polska Partia Robotnicza wzywa do walki o wolną i niepodległą Polskę, w której naród sam o losach swych stanowić będzie, o Polskę, w której nie będzie faszyzmu ani władzy obszarniczego niewolnictwa, nie będzie ucisku narodowego, nie będzie głodu ani bezrobocia.
Polska Partia Robotnicza wzywa do walki o Polskę, w której robotnikom zabezpieczony będzie ośmiogodzinny dzień pracy i prawdziwe ubezpieczenie społeczne, wolność organizacji, w której ziemia polska będzie należała do polskich chłopów, w której będzie zagwarantowane braterskie współżycie wszystkich narodowości, w której nauka będzie dostępna dla wszystkich, o Polskę, która zapewni narodowi chleb, wolność i pokój”.
(…) Polscy komuniści byli zaprawionymi w bojach realistami – z krwi i kości. Tego nauczyła ich twarda, brutalna szkoła, którą przeszli w okresie panowania w Polsce sanacji.

W styczniu 1942 roku doskonale wiedzieli zatem, że zwycięstwo nad brutalnym (…) hitlerowskim okupantem, który nie liczył się z nikim (…) samo nie przyjdzie. (…) Trzeba było natychmiast podjąć walkę z hitlerowskim okupantem. Czas bowiem naglił. Stanie z bronią u nogi (…) było (…) niepatriotyczne.
Apelowano więc: „W waszych rękach spoczywają losy narodu. Każdy z nas na swoim posterunku winien być żołnierzem walki o wyzwolenie i spełnić do ostatka swój obowiązek patrioty. Należy wszelkimi sposobami dezorganizować bazy i siłę zbrojną naszego wroga. Na jego tyłach: udaremniać przewóz hitlerowskich wojsk, sprzętu wojennego, niszczyć mosty, wykolejać pociągi, podpalać cysterny i składy wojskowe okupanta; sabotować wszelkimi sposobami produkcję broni i amunicji oraz wszystkiego, co ma służyć zaopatrzeniu armii hitlerowskiej.

Ani garnca zboża, ani kropli mleka, ani funta mięsa zbirom hitlerowskim”.
Polscy komuniści (…) zaapelowali także (…) do polskiej młodzieży (…): „Młodzieży polska! Bądź godna naszych dawnych przodków, wielkich patriotów naszej Ojczyzny. Ani jeden młody patriota, ani jedna patriotka polska nie pozwoli się wywieźć w głąb Niemiec. Ani jeden młody Polak nie pozwoli się użyć za narzędzie w zbójeckim napadzie na Związek Radziecki. Wszyscy do walki przeciwko naszemu śmiertelnemu wrogowi”.

Styczniowy dokument kończył się (…) wezwaniem: „Rodacy! (…) Popierajcie ze wszystkich sił zbrojne wystąpienia przeciwko armii faszystowskich zaborców. Twórzcie oddziały partyzantki. Niech drugi front powstanie na tyłach hitlerowskich. Wzmacniajcie wysiłki solidarności naszego narodu. Pędźcie precz z fabryk, warsztatów, wsi, chat, z własnej rodziny zdrajców i prowokatorów, wszelkich popleczników niemieckiego faszyzmu.
Do boju! Do walki o Wolną, Niepodległą Polskę! Zwyciężymy!”.
Dzisiaj u schyłku 2016 roku wszyscy, którym drogie są (…) postępowe, humanistyczne i ściśle świeckie ideały antykapitalistycznej (…) lewicy (…) winni koniecznie pamiętać o (…) przesłaniu płynącym z pierwszej odezwy programowej Polskiej Partii Robotniczej.

Ryszard Rauba, KPP.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *