Socjalizm pozostaje jedynym realnym wyjściem i alternatywą wobec samowoli kapitału

Kryzys kapitalizmu wchodzi w swoją ostateczną fazę. Coraz częściej na świecie dochodzi do nowych wojen o kurczące się zasoby naturalne oraz rynki zbytu.
Światowe wahania rynków finansowych za każdym razem są coraz gwałtowniejsze, kosztują coraz więcej i powodują coraz większe spustoszenie.

Wbrew ogłuszającej propagandzie mediów burżuazyjnych, socjalizm pozostaje jedynym realnym wyjściem i alternatywą wobec samowoli kapitału.

Nie potrzeba wcale geniusza żeby zauważyć pogłębiające się sprzeczności między burżuazyjnymi mocarstwami, które prowadzą nas w kierunku nowej światowej wojny.
W wojnie tej światowy proletariat po raz kolejny zmuszony będzie do organizowania się przeciw faszyzmowi, wojnie napastniczej, imperializmowi i lokalnym oddziałom burżuazji.
Zanim jednak do tego dojdzie, kilka faktów z Polski i ze świata…

Chiny, które osiągają od ponad dwóch dekad ogromny wzrost gospodarczy – ponoć dzięki “taniej sile roboczej” (czyli niskim płacom) i niskim podatkom – bazują na podatku progresywnym, którego najwyższa stawka wynosi 45% (sic!). Większość kosztów pracy (składki) ponoszą w Chińskiej Republice Ludowej zatrudniciele. Najniższe możliwe wynagrodzenie to równowartość 3 tys. zł. Koszt wynajęcia taniego mieszkania to równowartość około 500 zł.
Dla porównania poziom najniższych zarobków w Polsce to około 1200 zł (czasami nawet mniej), a koszt wynajęcia taniego mieszkania to około 800-1000 zł. Ponadto, koszty utrzymania (media, żywność itd.) są w Chinach tańsze, niż w kapitalistycznej Polsce.
Pozostawmy to bez komentarza.

26 grudnia 1893 urodził się Mao Tse-Tung, jeden z przywódców Rewolucji Chińskiej 1949 roku. Był to rewolucjonista, bez którego Chiny nie byłyby dzisiaj tym czym są, czyli wielką przeszkodą w triumfalnym marszu imperializmu i kapitalizmu na Wschód.
W tym miejscu warto posłużyć się cytatem:
“Rewolucja to nie jest proszony obiad, pisanie eseju, malowanie obrazu czy haftowanie; ona nie może być wyrafinowana, spokojna, delikatna, umiarkowana, miła, uprzejma, powściągliwa i wspaniałomyślna. Rewolucja to wielki zryw oraz akt przemocy, za pomocą której jedna klasa obala hegemonię drugiej” – Mao Tse-Tung, ‘Sprawozdanie z badań nad działalnością Ruchu Chłopskiego w prowincji Hunan (Marzec 1927), Dzieła Wybrane, Tom I”.

Tymczasem w ramach internacjonalistycznej pomocy, mieszkańcy Niemiec solidaryzują się z ofiarami wojny na Bliskim Wschodzie oraz Północnej Afryce. Przodują w tym zwłaszcza siły lewicy rewolucyjnej.
Tylko w 2015 roku Berlin przyjął blisko 80 tys. uchodźców, w 2016 – niewiele mniej. W odnalezieniu się w obcym kraju pomagają niektórym z nich wolontariusze, w tym także polscy robotnicy żyjący w stolicy Niemiec.

Idea takiej internacjonalistycznej pomocy polega na tym, że migranci (bez względu na kraj pochodzenia) mogą lepiej zrozumieć sytuację uchodźców, bo sami też przyjechali kiedyś do Niemiec i zaczynali wszystko od początku.
Polscy robotnicy i robotnice angażują się w pomoc z jeszcze jednego powodu: niemiecka prawica szkalująco przedstawia w mediach głównego nurtu Polaków jako “głównych odbiorców świadczeń socjalnych”. Internacjonalna pomoc pomaga na bieżąco zapobiegać tego typu szkodliwym stereotypom.
Płynie z tego całkiem pożyteczna lekcja dla polskiej lewicy w kraju.

Na drugim biegunie sceny politycznej zaś po staremu…
Wieczorem 21 grudnia antysemicki incydent miał miejsce na Ukrainie. Grupa miejscowych nacjonalistów włamała się do synagogi i wykrzykując obraźliwe hasła o Żydach, porozrzucała kawałki wieprzowiny po całym budynku. Włamywacze ustawili także w jednym z pomieszczeń świńską głowę z namalowaną na niej swastyką (sic!).

Faszyści zdewastowali również całe pomieszczenie w synagodze czerwoną farbą, mającą – prawdopodobnie – symbolizować świńską krew. Kilku Żydom udało się uciec z budynku i zawiadomić policję.
Nikogo zbytnio nie zdziwi fakt, że (na razie) nie ma informacji o aresztowaniach osób podejrzanych o zorganizowanie tego ataku.
Warto wspomnieć o tym, że przywódca Komunistycznej Partii Ukrainy – Petro Symonenko, wielokrotnie ostrzegał o możliwości powtórzenia najbardziej tragicznych i krwawych wydarzeń z przeszłości.
W czasie II wojny światowej ukraińscy naziści z OUN-UPA napadali i mordowali Żydów, tak samo jak ludzi lewicy i antyfaszystów.

Tymczasem (nie tylko) w Polsce:
Można zauważyć, iż obecna polityka skompromitowanej socjaldemokracji opiera się na błędnej idei (obalonej już kiedyś przez K. Marksa) polegającej na przekonaniu, że państwo reprezentując ogół społeczeństwa stoi ponad klasami i podziałami społecznymi. Wychodząc z takiego założenia socjaldemokraci uważają, że skoro państwo jest neutralne klasowo, to wystarczy zdobyć większość w parlamencie, żeby zdobyć władzę w państwie i za pomocą niego prowadzić politykę bardziej sprawiedliwą, czy wręcz rewolucyjną politykę klasową.

Z tego powodu socjaldemokraci uważają demokrację parlamentarną państwa burżuazyjnego za najwyższą formę demokracji w ogóle, stąd łatwo przychodzi im współpraca z liberałami i innymi środowiskami prokapitalistycznymi – gdy demokracji tej trzeba będzie bronić przed, np. faszyzmem.
Rewolucyjna lewica zaś ma pełną świadomość tego, że socjaldemokraci będą bronić demokracji parlamentarnej państwa burżuazyjnego nie tylko przed zakusami z prawa, ale także wystąpią przeciwko rewolucyjnemu ruchowi robotniczemu, kiedy ten będzie dążył do obalenia państwa kapitalistycznego i jego burżuazyjnej fasadowej “demokracji”.

Polska pozbywa się resztek własnego przemysłu, którego – jakimś cudem – nie udało się wcześniej sprywatyzować:
W ubiegłym tygodniu działająca od ok. 110 lat kopalnia Makoszowy w Zabrzu zakończyła wydobycie węgla. 2 stycznia zaczną się przygotowania do rozpoczęcia prac likwidacyjnych, których harmonogram ma być przyjęty do końca stycznia – wynika z informacji Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK).

Ostatnim dniem wydobycia węgla w kopalni był piątek 30 grudnia.
W tym samym czasie w Czechach otwarta zostaje kolejna kopalnia.

Na razie polscy liberałowie i kapitaliści wszelkiej maści mogą spać spokojnie…
Pod względem tajnych umów podatkowych z holdingami, Polska goni takie kraje, jak Belgia czy Luksemburg. W ten sposób koncerny kapitalistyczne wyprowadzają z Polski nawet 46 mld złotych rocznie.
Wszystko wskazuje na to, że rząd RP spycha nas do roli bananowego “raju podatkowego”.

Polska znalazła się w niechlubnej czołówce krajów, które nawiązały najwięcej tajnych umów podatkowych z holdingami. Raport koalicji organizacji społeczeństwa obywatelskiego z Europy mówi nawet o 20 takich porozumieniach cenowych.

Wracając zaś do “tego złego, potwornego i krwawego socjalizmu”:
Kuba otworzyła właśnie pierwszą fabrykę sprzętu komputerowego. Może ona produkować nawet do 120 tysięcy urządzeń rocznie (pomimo dławiącego ten kraj embarga ze strony USA). Nowoczesny zakład informatyczny wytwarzać będzie laptopy szóstej generacji z procesorami Intel Core i5, Celeron oraz Intel Core i3 a także 8′ i 10′ calowe tablety.

Eksperci z kubańskiego Uniwersytetu Nauk Informatycznych biorą udział w projekcie – tworzą oni m.in. systemy operacyjne dla urządzeń i aplikacje komputerowe. Chińska spółka Haier ma zapewniać technologię, wyposażenie oraz szkolenie personelu.
O zakładach takich, polska klasa robotnicza może najwyżej pomarzyć.

Małgorzata Wójcik.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *