Bieda jest nieodzownym warunkiem bogactwa?

Od oligarchicznej Brazylii, poprzez socjalliberalną Wielką Brytanię aż po peryferyjną Hiszpanię neoliberalizm finansowy – desperacka antysocjalna faza kapitalizmu nieprodukcyjnego, którego kryzysu jesteśmy świadkami – napotyka na coraz bardziej zdeterminowany sprzeciw społeczny. W Polsce natomiast kapitalistyczne zniewolenie umysłu zdumiewa swoją biegłością. Polską rzeczywistość, w której wzrost bogactwa ma miejsce dzięki intensywnemu zubożeniu wytwarzającej go większości, społeczeństwo wydaje się przyjmować jako swój naturalny los. Większość, wykluczona z tego bogactwa, ogląda krzywe zwierciadło rzeczywistości w masowych środkach kapitalistycznego przekazu i pokornie chodzi do obozów nisko opłacanej pracy.
Społeczeństwo obywatelskie, zgodnie ze spostrzeżeniem Hegla, kręci się wokół dyktatu rynku i przyswaja sobie aktywizm „pozarządowych” klientelistycznych organizacji, sprzątających uboczne szkody społeczne działania państwa i jego rządów.

Read more about Bieda jest nieodzownym warunkiem bogactwa?

Próbuję dojrzeć jej twarz…

Schodzę ostrożnie po śliskich schodach przejścia podziemnego. Moja dłoń odziana w czarna rękawiczkę sunie powoli po poręczy w rytm moich wolnych kroków. Przekraczając ostatni stopień rozglądam się wokół siebie, płatki śniegu cicho wirują w zimnym listopadowym powietrzu. Napełniam płuca tlenem wymieszanym ze spalinami, doprawionym nieznanym mi posmakiem, jaki można czuć tylko późnym wieczorem zimą.

Moje zmarznięte stopy niepewnie poczynają brnąć w brei składającej się z nadtopionego śniegu, piasku i soli. Jak na późna porę dnia i dokuczliwe zimno otacza mnie tłum ludzi. Nie rozróżniam ich twarzy, ledwie mgliście sylwetki. Choć i te zlewają mi się w jedną ciemną masę. Są anonimowi, są jednymi z miliona sobie podobnych, nie wyróżniających się, nie rzucających w oczy. Wtulając niedomyte szyje w niedoprane szaliki rozmyślają o rodzaju piwa, które planują wypić do dzisiejszej kolacji, serialu jakiego powtórkę obejrzą.

Read more about Próbuję dojrzeć jej twarz…