General Motors przejmuje zakład w Tychach

Każda prywatyzacja kończy się podobnie: zwolnieniami, obniżką wynagrodzeń, dłuższymi godzinami pracy oraz zamknięciem przedsiębiorstwa!

W poniedziałek 2 kwietnia koncern General Motors z USA podpisał umowę w sprawie kupna od Isuzu Motors 40% akcji firmy Isuzu Motors Polska.

– To dobra wiadomość dla polskiej motoryzacji – stwierdził tuż po fakcie wicepremier Janusz Piechociński.
Czy aby na pewno?

Wszyscy pamiętamy śląski strajk generalny 26 marca br., który wywołany został m.in. utratą pracy w zakładach Fiata w Tychach przez tysiące osób.
Do kogo należy koncern Fiat? Na pewno nie do skarbu państwa RP.

Podpisanie umowy z GM odbyło się w zakładzie Isuzu Motors Polska w… Tychach (sic!).
Fabryka, która produkuje wysokoprężne silniki o pojemności 1,7 litra będzie działać pod nazwą „GM Powertrain Poland” – czytamy w komunikacie GM Poland.


W 2002 r. GM kupił 60% akcji w tyskiej fabryce silników. Obecnie zyskał kontrolę nad praktycznie wszystkimi akcjami spółki i będzie mógł w przyszłości swobodnie decydować o „być albo nie być” zakładu w Tychach.
Brzmi znajomo?
Minister gospodarki Janusz Piechociński jest zdania, iż przejęcie pozostałych akcji spółki „to bardzo dobra wiadomość dla polskiego sektora motoryzacyjnego. Bo jedno to montownie; ale najważniejsze, by w Polsce było produkowane to, co najważniejsze, czyli najwyższej generacji silniki, które dają dużą możliwość zbytu na konkurencyjnym światowym rynku”.

Od 1998 roku wyprodukowano w Tychach ponad 2,5 mln silników, a w fabryce zatrudnionych jest 522 pracowników – pochwalił się J. Piechociński.
Dla porządku dodać należy, iż w czasach socjalizmu w Polsce (przed 1989 rokiem) liczby powyższe były dziesięciokrotnie wyższe, zarówno pod względem produkcji – jak i zatrudnienia.
Dodatkowo oznaczało to, iż wyłączną kontrolę nad zakładami motoryzacyjnymi w Tychach oraz innych polskich miastach miał rząd PRL. I nikomu do szczęścia nie były potrzebne akcje na Giełdzie Papierów Wartościowych, gdzie spekulanci mogą nimi dowolnie operować.

Koncern General Motors wraz ze swymi podwykonawcami produkuje pojazdy w 30 krajach. General Motors, jej filie i wspólnicy joint venture oferują m.in. pojazdy marki Chevrolet, Cadillac, Isuzu oraz Opel.
Koncern ten (jak wszystkie jemu podobne) słynie z tego, iż często przenosi produkcję z jednego państwa do innego, gdzie koszty siły roboczej są jeszcze niższe, a warunki zatrudnienia – jeszcze gorsze. Stąd czerpie m.in. swą konkurencyjność i tanie koszty produkcji na rynku światowym.

Konrad Markowski.

Save

Dodaj komentarz