Forum

Najwybitniejszy patron dla ruchu spółdzielczego w Polsce  

  RSS

Mlodziez
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 8
08/10/2017 3:54 am  

Co sądzicie o pomyśle objęcia naszego ruchu spółdzielczego patronatem jakiegoś wybitnego działacza ruchu robotniczego? Nie musi to być oficjalne, ale sam pomysł patronowania wydaje się dość dobry 🙂

Pierwsza kandydatura, która od razu przychodzi do głowy to jeden z największych spółdzielców w naszej historii, Tow. Bolesław Bierut (organizujący ruch spółdzielczy m.in. na Lubelszczyźnie).

Co o tym myślicie?

Bolesław Bierut, właść. Bolesław Biernacki (ur. 18 kwietnia 1892 w Rurach Brygidkowskich, zm. 12 marca 1956 w Moskwie) - polski polityk, rewolucjonista, działacz komunistyczny, wybitny spółdzielca, wielokrotnie prześladowany za swą działalność przez państwo burżuazyjne, Przewodniczący Krajowej Rady Narodowej (KRN) (1944), prezydent KRN (1944-47), prezydent RP od 1947, przywódca PZPR (od 1948 jako sekretarz generalny, a od 17 marca 1954 I sekretarz KC), prezes Rady Ministrów PRL od 1952, poseł na Sejm PRL I kadencji, członek Komisji Wojskowej Biura Politycznego KC PZPR nadzorującej ludowe Wojsko Polskie od maja 1949.
Pochodził z rodziny chłopskiej, wiernej tradycjom ruchu robotniczego.
Na początku 1905 za udział w strajku przeciwko obowiązkowemu używaniu języka rosyjskiego na lekcjach, będąc uczniem ostatniej klasy, został usunięty ze szkoły. Dalszą wiedzę zdobywał jako samouk. Od 1906 był pomocnikiem murarza w Lublinie, następnie od 1912 pracował jako zecer i metrampaż w drukarni Raczkowskiego i B. Drue. Pod wpływem Jana Hempla zapisał się do Szkoły Wieczorowej im. A. i J. Vetterów i tam uzyskał wykształcenie handlowe.
Od 1910 należał do kółka robotniczego prowadzonego przez Jana Hempla, który wywarł istotny wpływ na jego poglądy – m.in. pod jego wpływem Bierut zerwał z religią. W 1912 wstąpił do PPS-Lewicy. Działał również w sekcji odczytowej Lubelskiego Towarzystwa Społeczno-Oświatowego „Przyszłość”.
Od końca 1912 do 1914 był pomocnikiem geometry w Lublinie, przejściowo w 1913 pracując w drukarni w Warszawie. Po wybuchu I wojny światowej powrócił do Lublina. Po rozpoczęciu okupacji austriackiej, uchylając się od służby wojskowej, ukrywał się pod nazwiskiem „Jerzy Bolesław Bielak”. Od 1915 pracował w sklepie Lubelskiej Spółdzielni Spożywców (LSS) założonej w 1913 m.in. przez Jana Hempla, Witolda Giełżyńskiego, Wandę Papiewską, Oktawiana Zagrobskiego oraz Pawła Jankowskiego. W 1916 został kierownikiem handlowym spółdzielni, zaś od kwietnia 1917 był członkiem zarządu Lubelskiej Spółdzielni Spożywców.
W 1917 z ramienia PPS-Lewicy był członkiem zjednoczonego Komitetu Wyborczego (wspólnie z PPS) do Rady Miejskiej. Zmuszony do ukrywania się wyjechał w połowie 1918 do Warszawy. W listopadzie 1918 kierował Lubelską Spółdzielnią Spożywców. Z ramienia spółdzielni wchodził w skład Rady Delegatów Robotniczych w Lublinie.
Od grudnia 1918, po zjednoczeniu PPS Lewicy z SDKPiL, należał do Komunistycznej Partii Robotniczej Polski, lecz nie kontynuował działalności.
W 1918 i 1919, razem z Janem Hemplem, był jednym z organizatorów lewicowego Związku Robotniczego Stowarzyszeń Spółdzielczych. Należał do tzw. grupy „niezależnych spółdzielców” w robotniczym ruchu spółdzielczym. W tym czasie przejściowo wraz Janem Hemplem wstąpił do PPS. Na I Zjeździe ZRSS, w maju 1920, przewodniczącym związku wybrano posła PPS Aleksandra Napiórkowskiego, zaś Bierut wraz z Hemplem, Stanisławem Tołwińskim, Aleksandrem Ostrowskim i Stanisławem Torem weszli do Komitetu Wykonawczego ZRSS. W 1921 należał do założycieli Warszawskiej Spółdzielni Mieszkaniowej.
W 1921 ponownie wstąpił do KPRP. W tym samym roku został zawieszony w prawach członka Komitetu Wykonawczego ZRSS. W czerwcu 1922 ponownie został członkiem Rady Nadzorczej ZRSS, którą kierował Jan Kwapiński. Od sierpnia 1923 pracował w Robotniczej Spółdzielni Spożywców w Zagłębiu Dąbrowskim. Jednocześnie jako „Tomasz Biały” był członkiem egzekutywy Komitetu Okręgowego KPRP w Zagłębiu Dąbrowskim. Od 14 do 23 października 1923 był aresztowany i oddany pod nadzór Policji Państwowej. Ponownie aresztowany 15 listopada do 14 grudnia 1923 i zwolniony z powodu braku dowodów. Ponownie aresztowany 9 stycznia 1924. Zwolniony za kaucją 24 stycznia i uniewinniony przez Sąd Okręgowy 30 maja 1924.
Zagrożony ponownym aresztowaniem w październiku 1924 wyjechał ponownie do Warszawy i został etatowym funkcjonariuszem KPP. Od maja 1925 do maja 1926 przebywał w Moskwie na kursach partyjnych, pod pseudonimem Jan Iwaniuk. W Moskwie odbył szkolenie w zakresie zasad konspiracji, pracy wywiadowczej i sabotażowej, poznał także ścisłe kierownictwo KPP. Początkowo w KPP nie wykazywał się szczególną aktywnością, po kilku latach jednak - w 1927 - został kierownikiem Centralnej Techniki KPP (drukarnie). W listopadzie 1927 jako „Wagner”, ponownie znalazł się w Moskwie, gdzie uczył się w Międzynarodowej Szkole Leninowskiej, kierowanej przez Komintern. W latach 30. XX w. był aktywnym działaczem Kominternu na specjalnych misjach w Austrii, Czechosłowacji, a następnie (od 1931), jako „Mikołaj”, w Bułgarii - skąd musiał uciekać przed aresztowaniem do Moskwy. W 1932 wrócił do Polski. Od października 1932 do stycznia 1933 sprawował funkcję sekretarza komitetu KPP w Łodzi, następnie przeszedł do wydziału wojskowego KC KPP. Od stycznia do grudnia 1933 był członkiem sekretariatu KC Międzynarodowej Organizacji Pomocy Rewolucjonistom.
11 grudnia 1933 został aresztowany i wyrokiem z 18 grudnia 1933 (potwierdzonym w lutym 1935 przez Sąd Apelacyjny) skazany na 7 lat więzienia. Więziony był w Warszawie, Mysłowicach, a następnie od 1936 do 1938 w Rawiczu.
Podczas odbywania kary przez Bieruta, KPP została w sierpniu 1938 rozwiązana przez Komintern pod fałszywymi zarzutami. W 1938 ogłoszono w Polsce amnestię, 20 grudnia Bierut skorzystał z niej, opuszczając więzienie. Okres do agresji III Rzeszy na Polskę spędził w Warszawie, gdzie pracował jako księgowy w Spółdzielni Społem.

 

OdpowiedzCytat
karolg12345
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 50
12/10/2017 2:30 pm  

Jasne, Bolesław Bierut jest bez wątpienia jednym z największych rewolucjonistów - możemy być dumni z takiego rodaka - jestem za jak najbardziej.


OdpowiedzCytat
Lion_Luk
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 35
12/10/2017 11:41 pm  

Ruch spółdzielczy w Polsce miał zbyt wielu wybitnych przedstawicieli żeby wybrać wyłącznie jednego. Owszem, B. Bierut był wielkim rewolucjonistą i spółdzielcą, ale uważam, iż jako obecni spółdzielcy nie powinniśmy oficjalnie przyjmować żadnego patrona.

Jak najbardziej jednak zasadne jest odwoływanie się do naszych wielkich poprzedników. Ich wielkie dokonania powinny stanowić dla nas drogowskaz i naukę jak należy skutecznie działać.

Jeden konkretny patron mógłby ponadto zniechęcać wielu potencjalnych spółdzielców, którzy - z różnych względów - nie zgadzają się z polityką tej, czy innej osoby.


OdpowiedzCytat
karolg12345
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 50
13/10/2017 3:59 am  

Uważam, że w wypadku Bolesława Bieruta nie będzie problemu z akceptacją tej osoby poza tym pozostaje pytanie czy zależy nam na osobach które nie szanują naszych poprzedników z PPR/PZPR - uważam że branie na sztandary Stalina i Mao (lub Trockiego) byłoby właśnie błędne ale tacy bojownicy jak Bierut nie powinni być poddawani pod debatę.

Sami macie na profilowym Feliksa Dzierżyńskiego - na pewno nie jednego boli, że popierał on blok Stalina-Bucharina a nie Trockiego-Zinowjewa.

Edytowany:1 tydzień  temu

OdpowiedzCytat
Lion_Luk
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 35
14/10/2017 6:48 am  

Feliks Dzierżyński był na tyle kryształowy, iż po prostu popierał rewolucję. Był wzorem działacza awangardowego: sam wymagał od siebie wszystkiego, a innych traktował sprawiedliwie i wyrozumiale. Ponadto, nie bawił się w rozgrywki personalne i wzajemne "podsrywanie się" i przede wszystkim za to go szanuję.

Bierut był wielki - to też fakt. Myślę jednak, iż w wypadku Spółdzielni "Postęp" należy przede wszystkim myśleć w kategoriach komercyjnych i wizerunkowych. O ile chcemy aby utrzymała się ona na rynku kapitalistycznym, konkurując z innymi podmiotami gospodarczymi, to musimy (niestety) iść na pewne 'kompromisy'. Nowoczesne podejście, modna stylistyka, niekoniecznie nawiązywanie do przeszłości itp.

Oczywiście - spokojnie - sami spółdzielcy muszą się rekrutować z ludzi pewnych, sprawdzonych i stojących po właściwej stronie barykady. Spółdzielnia jednak jest - przede wszystkim - nakierowana na klientów, konsumentów. Tutaj zaś panują już nieco inne reguły. Stąd właśnie moja niechęć do walenia po oczach kimkolwiek z klasyków - nieważne jak świetni by byli.


OdpowiedzCytat
karolg12345
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 50
15/10/2017 2:30 am  

Macie rację Towarzyszu.


OdpowiedzCytat
  
Praca