Forum

Czy los robotników może w pełni zrozumieć ktoś kto nigdy nie pracował fizycznie?  

  RSS

Katarzyna A.
Member Admin
Dołączył:3 miesiące  temu
Posty: 12
02/11/2017 12:02 pm  

Cześć. Jak w temacie, czy w 100% sytuacje robotnika może zrozumieć ktoś kto nigdy nie doświadczył ciężkiej fizycznej pracy, biedy i wyzysku? Czy ktoś taki jest w stanie zrozumieć jego los, problemy i to o co walczy a ponadto walczyć razem z nim?


OdpowiedzCytat
karolg12345
Member Admin
Dołączył:3 miesiące  temu
Posty: 55
02/11/2017 2:17 pm  

Tak. Znaczna większość liderów ruchu robotniczego należała do klas posiadających ponadto dobry onkolog wcale nie musi chorować na raka aby z niego leczyć - mało tego, bardzo niewielu lekarzy jest chorych dzięki czemu mają więcej czasu na badanie skutków, metod leczenia, dolegliwości itd. nowotworów - taka mała analogia 😉


OdpowiedzCytat
Lion_Luk
Member Admin
Dołączył:3 miesiące  temu
Posty: 45
04/11/2017 4:11 pm  

Na pewno nie jest konieczne to by samemu pracować fizycznie żeby móc w 100% zrozumieć robotników, ich potrzeby, o co walczą, do czego dążą, jakie są ich interesy, pragnienia itd.

Wielu z nas pracuje fizycznie jako robotnicy, ale mamy także w szeregach osoby trudniące się pracą umysłową, uczniów, studentów itd. Nie oznacza to wcale, iż gorzej wypełniają oni swe obowiązki członkowskie, że mniej rozumieją założenia marksizmu-leninizmu itd.

W praktyce - oczywiście - najlepszym rozwiązaniem jest sytuacja, w której w partii robotniczej (oraz innych organizacjach robotniczych) ponad 50% stanu stanowią proletariusze - w tym w kierownictwie tych organizacji. Nawet jeśli jednak nie miało by to miejsca, to nie oznacza to, iż organizacja taka automatycznie przestaje być robotnicza. Najważniejsze jest to jakich (czyich) interesów owa organizacja broni, po czyjej stronie w konflikcie klasowym stoi, czy przestrzega zasad internacjonalizmu proletariackiego, przywiązania do idei marksowskich itd.


OdpowiedzCytat
piotr.kilen
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 40
04/11/2017 8:29 pm  

Żeby dobrze kogoś zrozumieć trzeba wejść w jego skórę - że się tak wyrażę.

Wysoki poziom wrażliwości, wysoki poziom intelektualny, oczytanie, wykształcenie itd. pozwalają zrozumieć sytuację konkretnych grup i warstw społecznych, jednakże jest to poznanie na poziomie analityczno - logicznego umysłu oraz jakiś wyimaginowanych wyobrażeniach co może czuć robotnik, albo przedstawiciel innych klas, do których się nie należy

Te wyobrażenia dotyczące emocjonalności, odczuć, zmagania się z różnorakimi problemami, poczucia tożsamości człowieka i w ogóle wszystko to co kształtuje daną jednostkę - aby ją w 100 procentach zrozumieć trzeba samemu przeżyć. Inaczej są to mniej lub bardziej (na ogół bardziej) oderwane od rzeczywistości ( w tym przypadku rzeczywistością są przeżycia wewnętrzne proletariusza) urojenia inteligenckiego umysłu. 

Można bawić się w różne inteligenckie rozprawy filozoficzne, które jakkolwiek rozwijające oraz mające wpływ (jeśli się je dobrze wykorzysta), na pozytywne zmiany społeczne, jednakże robotnika zrozumie dobrze tylko  inny robotnik. Nigdy nie jest to poznanie w 100 procentach, ale na pewno robotnik lepiej zrozumie robotnika niż profesor socjologi np. Człowiek jest strukturą racjonalną, logiczną i analityczną jednakże jest również, (a zaryzykowałbym nawet stwierdzenie, że przede wszystkim) strukturą emocjonalną, uduchowioną oraz unikatową i niepowtarzalną. 

W tym przypadku tzn. aby zrozumieć człowieka na poziomie emocjonalnym, duchowym itd. nie wystarczy zrozumieć tak jak się rozumie wzór na pole prostopadłościanu np (tzn tym logicznym umysłem) - tą kwestię trzeba odczuć i poczuć  w sobie. 

W przeciwnym razie będziemy mieli jedynie częściowe, pozbawione rdzenia i esencji zrozumienie sytuacji, zmagań i walki klasy robotniczej, 


OdpowiedzCytat
piotr.kilen
Member Admin
Dołączył:2 miesiące  temu
Posty: 40
04/11/2017 8:34 pm  

Jeśli chodzi o walkę razem z klasą robotniczą - jak najbardziej jest to możliwe, aby np: jakiś rentier zafascynowany marksizmem walczył razem z klasą robotniczą o budowanie komunizmu.

Jednakże jeżeli nie miał on odpowiedniej przeszłości nie ma szans, aby dobrze zrozumiał robotnika.


OdpowiedzCytat
Zwiazek
Member Admin
Dołączył:3 miesiące  temu
Posty: 13
08/11/2017 11:38 am  

Powiedzenie: 'Byt kształtuje świadomość' nie wzięło się znikąd.

Dla prawdziwego i pełnego zrozumienia czyjegoś losu, życia, położenia, świadomości itd. konieczne jest znalezienie się w bardzo podobnej sytuacji.

Nie wyklucza to jednak też dobrego zrozumienia położenia robotników przez, np. inteligentów, rolników itp. Mieliśmy w historii w końcu mnóstwo wybitnych rewolucjonistów, którzy niewiele mieli ekonomicznie wspólnego z klasą robotniczą...

Znacznie gorzej ma się sprawa z osobami naprawdę zamożnymi, z wyższych sfer klasy średniej oraz (najgorzej) wywodzącymi się z burżuazji. Tacy ludzie naprawdę muszą się natrudzić by pojąć nasz los - życie proletariatu, nasze dążenia, uczucia oraz położenie ekonomiczne.

Edytowany:1 tydzień  temu

OdpowiedzCytat
  
Praca